Gardenia. Propozycje dla miejskiego ogrodnika i ogrody pokazowe

Tagi: gardenia 2017,

Styczeń 29, 2018


Gardenia, Gardenia i po Gardenii. Dopiero co pakowałam walizkę, a tu już poniedziałek, powrót do rzeczywistości i próba poukładania sobie w głowie tego, co zobaczyłam, usłyszałam i przeżyłam w czasie kilku wyjątkowych dni spędzonych w Poznaniu. Zanim więc pozbieram myśli, żeby się podzielić wrażeniami i refleksjami, postanowiłam na szybko zebrać to, czego najbardziej na samych targach szukałam, czyli inspiracje dla miejskiego ogrodnika.
Tegoroczna Gardenia to moje czwarte targi ogrodnicze. Choć jestem ogrodnikiem amatorem i większość wiedzy ogrodniczej zdobywam w praktyce, udział w targach daje mi pewien pogląd na to, jak wygląda ta branża w naszym kraju. Niezmiennie odnoszę wrażenie, że nasza branża ogrodnicza zauważa wyłącznie posiadaczy wielkich, tradycyjnych ogrodów. Miliony Polaków dla których cały ogród to parapet, balkon albo maleńki ogródek przy szeregowcu, ciągle czekają na atrakcyjna ofertę dla miejskiego ogrodnictwa. Widać jednak światełko w tunelu i udało mi się znaleźć kilka ciekawostek.
1. Pojemniki na deszczówkę, których nie powstydzi się żaden ogrodnik, pragnący pogodzić ekologię z elegancją.
2. Miejski kompostownik – pisałam o nim po zeszłorocznej Gardenii, na targach pojawił się również w tym roku. Ciągle nie jest to produkt, którego szukam, bo chciałabym coś malutkiego, co mogę postawić w kącie ogródka. Jak dla mnie jest zbyt… elegancki, ale wart zauważenia, bo to chyba pionier na naszym rynku.
3. Szklarnie, szklarenki, szklarniątka – propozycja dla wszystkich, którzy marzą o szklarni, ale nie maja widoków na odpowiednią ilość metrów kwadratowych, żeby ją sobie postawić. Ktoś zadbał o to, żeby takie marzenia dało się zrealizować nawet na balkonie, albo parapecie.
4. Green Farm – domowa, całoroczna szklarnia do uprawy hydroponicznej. Moduły można układać jeden na drugim, a oświetlenie imitujące światło słoneczne, w połączeniu z systemem wentylacji oraz pompą wodną umożliwia nawet takie wariactwa jak wyhodowanie poziomek w lutym.
5. Garden girl i angielski styl w ogrodzie – śliczne (to chyba najlepsze słowo) ogrodnicze ubrania i narzędzia. W sam raz na randkę z ogrodnikiem.
6. Żyj kolorowo – brakuje ci miejsca, żeby schować ogrodnicze narzędzia? To już nie problem, skoro można zostawić je na wierzchu i podziwiać.
7. Podlewanie podczas urlopu – dobrze mieć sąsiadów, którzy podleją kwiatki pod naszą nieobecność. Ale co jeśli chcemy jechać na urlop razem z nimi? Oto rozwiązanie, które widze po raz pierwszy.
8. Grillowanie bez dymu –  jak pogodzić polską miłość do grillowania i zakaz używania grilli węglowych na osiedlu? Do tej pory omijałam grille bezdymne z daleka, ale zapach pieczonej pizzy wydał mi się na tyle podejrzany, że zajrzałam na to stoisko. I faktycznie, opalany węglem, ale nie dymi. Na dodatek przy pomocy odpowiedniej płyty i pokrywki można sobie z niego zrobić piekarnik na świeżym powietrzu.
 
9. A po pracy… piwko i piłkarzyki, albo dmuchane jacuzzi 🙂
Dobrą wskazówką i źródłem inspiracji dla właścicieli mini-ogródków są też ogrody pokazowe. W tym roku wyjątkowo ciekawe, bo nawiązujące do motywu książki i czytania.
Tak powstawały:
A taki był efekt końcowy:
Moim faworytem był pierwszy z nich. Może dlatego że najbardziej zarośnięty i dziki, a jednocześnie nowoczesny, kompaktowy i wygodny. Na który wy oddalibyście swój głos?
wolniej tu teraz

Blog "Wolniej tu i teraz" to historia odnajdywania w ogrodnictwie sposobu na poprawienie jakości życia w mieście. W czasach kiedy coraz więcej i coraz dłużej pracujemy, warto czasami zatrzymać się w biegu, skupić na trwającej właśnie chwili i tym, co nas otacza. Czy na nowoczesnym osiedlu w środku miasta można stworzyć tradycyjny, przyjazny pszczołom ogród z warzywnikiem? Czy można pogodzić ogrodniczą pasję z pełnowymiarową pracą, która z ogrodnictwem nie ma nic wspólnego? Czy w mieście jest jeszcze miejsce dla łąk i ogrodów? Zapraszam do wspólnego poszukiwania odpowiedzi na te i inne pytania.


Comments

comments

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis
Zima to czas, w którym nasze ogrody i działki odpoczywają,…